Obecna aura zachęciła mnie do poruszenia tematu przewożenia kwiatów pomiędzy budynkami. O ile w miesiącach wiosennych i letnich temat ten jest stosunkowo mało skomplikowany, o tyle miesiące zimowe stanowią nie lada wyzwanie dla firm przeprowadzkowych.
Generalnie większość kwiatów wystawiona na oddziaływanie mrozu -20 st. C. przez godzinę może nie przeżyć takiej podróży. Należy więc maksymalnie skracać czas ekspozycji kwiatów na niekorzystne warunki pogodowe. Można to zrobić dzięki skupieniu się przez chwilę wyłącznie na kwiatach i wprowadzenie kilku sprytnych procedur.
Po pierwsze należy przewozić kwiaty mniejszymi pojazdami, których załadunek i rozładunek trwa krócej, gdyż zabierają one mniej ładunku. Po drugie mniejsze pojazdy zazwyczaj umożliwiają szybsze poruszanie się i szybsze wykonanie transportu pomiędzy lokalizacjami. Ważne jest również, aby wszystkie kwiaty zebrane zostały w okolicach wyjścia z budynku i załadowane bez zbędnej zwłoki spowodowanej bieganiem po budynku i szukaniem pozostałych roślin.
W celu minimalizacji wpływu temperatury można owinąć kwiaty przy pomocy folii strech, która tworzy na krótki okres doskonałą barierę ochronną i ogranicza wpływ zimna i możliwość zamarznięcia soków roślin.
